sobota, 31 października 2009

Co Nagle to po diable, tak chyba wlasnie jest bajka jak banka robi pstryk i traci kazdy kolor traci siebie sama.....

niedziela, 27 września 2009

Potwory maja serca !! :)...wkoncu

środa, 16 września 2009

...Bo nocą oczy są piękniejsze !! :)

wtorek, 15 września 2009

Nie dokonczone kontynuacje....

ON
- Nie mów więcej tylko całuj.
Pocałował.
Po czym głowny bochater delikatnie pochylajac sie nad jej twarza wdychajac kazda swa komurka jej cieplo jej zapach i jej smak pocałowal ja jakby dopiero teraz narodzil sie pierwszy raz i gdyby pocalunek byl jedyna aorta prowadzaca krew do jego serca po odłaczeniu ktorej ponownie zamienil by sie nicosc, podczas gdy swymi wszystkimi synapsami skupial sie na tym by od wnetrza jej ust napisac swym jezykiem jak bardzo wiele dla niego znaczy po woli delikatie powoli jakby byl limit predkosci zaczal delikatnie przesuwac swe dlonie w okolice jej brzucha schodzac po woli jakby wchodzil nie znane mu swiat choc tak dobrze znal podobne swiat w dul zatrzymujac sie na jej biodrach delikatnie przesuwajac swe rece z jej ud do posladków i spowrotem jakby to byla jedyna czynosc jaka by potrafil robic po czym silnym i zdecydowanym ruchem nie przerywajac wciaz namietnego pocalunku posunal swymi delikatnymi choc meskimi dlonmi po jej tali w góre natrafiajac na idealne piersi ktoryhc juz od tka dawna pragnol dotykac lecz nie smial rozpinac jej kurtki w obawie ze swiat zobaczy piekno ktore wydawalo mu sie w tej chwili ze tylko dla niego istnieje. głowna bochaterka przerywajac nachwile przepływ synaps szepneła najciszej jak otrafila nie wiedizala dlacze czy ze zmeczenia ciagle calowania czy z opczucia mistyzmu tejze chwili szepnel by kochal sie z nia u niej u niego w metrze na chodniku byly by kochal sie z nia bo oboje tak dlugo na to czekali. po czym jak zakochani nastolatkowie trzymajac ise a rece weszli do metra patrzac na siebie jakby swiat był tylko w tyhc ochach drugiej osoby,dotarli do jej mieszkania spowitego w mistycznym polmroku czekajacym tylko na milosc dwuch jednostek stajacych sie choc na chwile jedna osoba.weszli jak w prawienie w jakas starozytna magie calujac ise namietnie mechanicznie niekiedy traktujac ise jak nieznajomych piperzacych sie w klubowych kiblach by w ulamku sekund znów stawac sie kochankiami czekajacymi na siebie tak iwele lat... w przedpokoju nie wiedzac kiedy i jak głowna bochaterka byla juz w samej bieliznie w glowie miala poczucie ze jest gorsza mniej wprawiona bo wciaz miala problem z odpieciem paska swego ukochanegolecz do łozka oboje byli juz nadzy.....

ONA
Tony (bo tak miał na imię bohater) nie czekając na zgodę partnerki, zauważywszy kątem oka ścianę sąsiadującego z kochankami domu, napierając z całą siłą na ciało Andi przytknął ją do zimnej ściany. Dziewczyna pod wpływem bólu wywołanego przez opór kochanka i ściany otworzyła szeroko oczy, lecz nie zważając na nic szybko je przymknęła, lekko się rumieniąc. Było ciemno, więc Tony nie zauważył czerwieniącej się twarzy. Nie wiedząc kiedy, Andi poczuła jego silny dotyk na rozporku swoich spodni, po których kilka sekund później nie było już śladu. Już po chwili partner ściskał mocno jej pośladki, podtrzymując jednocześnie przed upadkiem. Dziewczyna nie zdążyła nawet zauważyć kiedy powycierane spodnie Tony'ego opierały się na jego kostkach. Andi kurczowo trzymała swoje uda obejmując nimi talię kochanka. Wkrótce kochali się jak szaleni oparci jedynie o ścianę domu, z którego okna wyglądała starsza pani...

sobota, 15 sierpnia 2009

Raz dwa trzy zapytam ciebie....

Pod wpływem zielonych kieszeni i zielonego wieku zapytac chcem ciebie zielonego czlowieka od srodka
JAK BYC ??
jak byc Bytem W otaczajacym nas niebycie, gdzie nicosc dosiega tak dogłebnie ze staje sie bytem fałszywym gdzie marzenia pozostaja nie spelnione latami a usprawiedliwianie ich staje sie zwykłym klamstwem akceptowanym przez nas wszystkich, pytam jak byc skoro kazdy z nas wirzy ze jest stworzny by byc by zyc by umierac pełnia zycia by nie konczyc zycia jak zbyt nudna i mdlaca melodia lecz zakonczyc bieg porywajainych do tanca, no jak....?
jak nie rzygac odwieczna nadzieja ktora staje sie powietrzem jak uwierzyc ze to ze czujesz bicie serca nie jest fałszem a swiat jednak potrzebuje twoich błedów...
Jak grac w zielone zycie by nie okazało sie ze jedynie w czym jestesmy dobrzy to nie rezygnowanie zbyt szybkie..... ??

sobota, 18 lipca 2009

Mysl

Osoby które najciężej kochać, najbardziej tego potrzebują...

środa, 1 lipca 2009

10 Sposobów jak sie nie całowac


Ktos mi kiedys powiedział: "Do muzyki niekiedy trzeba dorosnac"

Dzis wiem ze miał racje Dzwieki piekne sa genialne kazda Myśl wypelniona jest helem unoszacym sie w naszych głowach, słowa wypełnone sa nutami gdy mowimy zwykłe "Czesc". Ale to co jest Najpiekniejsze to to co dzieje sie w aortach i w naszych sercach o tym co czujem ciezko wtedy mowic bo tam juz nie ma muzyki tam jest ona/on ubrany w sweter nutkowy......

Jedyne co wiem to ze No hero in her sky and...i should kiss you and ran in rain....

czwartek, 21 maja 2009

Nie czytaj !

To cos co sprawia ze zbyt mokre staja sie oczy,
te słowa ze moze musze znowu upasc jeszcze bardziej znienawidzic to czym jestem,
i uwierzyć w bolesna 30-tke ?

a moze to :
Pragniemy dazyc do wolnosci, Nie pragniemy wolnosci....

i te słowa: uciekaj od Egzystencjalistów.....

wtorek, 19 maja 2009

Mój Tata

No co tu mówic Artur Rojek Kolejny raz nie zawiódł mnie Magia nie wiem dlaczego ale jego dzwieczki pasuja do kazdego na kazdychh uszach pasuja i w kazdych uszach pieknie szepcza
w moich dzis spiewa :

Gdy byłem małym wierzyłe ze odchodza inni, inni ty nie
w myslach tylko ciebie mam, na policzkach łzy
wszedzie pusto tak.....

mam ocenic ? chyba nie musze :)

sobota, 16 maja 2009

Wiosene deszcze

Jedna Piosenka
8 minut
Deszcz za oknem
Herbata W zielonym Kubeczku
Mysli Metafizyczne o Marksowsko engelskiej Nadbudowie
za duzo sennych synaps
i wciaz powtarzany :
Jeszcze w zielone gramy, Jeszcze nie umieramy....

P.S (Raz Dwa Trzy- Jeszcze W Zielone Gramy)

czwartek, 14 maja 2009

The Electric Cinema


The Electric Cinema - The Electric Cinema (2007)

Miałem Dzis przyjemnosc posluchac tejze jakze elektryczno tajemniczej plytki zaledwie kilka godzin , jednakze wywarła ona na mnie kolosalne wrazenie juz od pierwszego kawalka granego nam w elekterycznym kinie wiemy ze nazwa plyty idealnie pasuje do kazdej piosenki bo mimo tego ze w kazdym tracku znajdziemy cos innego to jest jedna wspolna cecha ,,Zalew Elektroniczny"
Polecam kazdemu kto potrzebuje odrobiny mieszanki muzycznej...